Co zabrać na zimowisko? Praktyczny poradnik pakowania

Zimowisko to dla wielu dzieci pierwsza samodzielna przygoda – czas śniegu, zabawy na stoku i nowych przyjaciół. A dla rodziców? Fakt, że dziecko rusza w drogę bez mamy i taty brzmi jak powód do radości… ale w głowie pojawia się też mały stres: „Czy spakowałam wszystko?”, „Czy czegoś nie zapomniałam?”, „Czy torba nie jest za ciężka?”. Gdy myślisz o tym, co spakować na zimowisko, łatwo poczuć się przytłoczonym liczbą rzeczy — a przecież chcielibyście, by ferie zimowe były w pełni udane i bez zmartwień.

Dlatego przygotowaliśmy ten praktyczny poradnik pakowania — tak, by rodzic mógł odetchnąć z ulgą, a dziecko zabrało tylko to, czego naprawdę potrzebuje. Dzięki sprawdzonym wskazówkom unikniesz chaosu i nerwów, a walizka nie pęknie w szwach. Od ubrań, przez sprzęt, po dokumenty — wszystko krok po kroku, z doświadczeniem organizatora obozów zimowych na uwadze. Kiedy już zapisujesz dziecko na obozy zimowe pod naszą opieką, wiemy dokładnie, co się przydaje,a co może zostać w domu.

Czy jesteś gotowy na przygotowanie idealnej listy rzeczy, które zabierzemy ze sobą na wyjazd? Zanurzmy się w temat: co zabrać na obóz zimowy, by ferie zimowe były komfortowe, aktywne i bezpieczne. 

Jak się przygotować do zimowiska? Krótki plan pakowania

Pakowanie na zimowisko to nie sprint, tylko spokojny marsz — najlepiej zacząć go 2-3 dni przed wyjazdem. Pozwoli to uniknąć nerwowego biegania po domu w dniu wyjazdu i stresu, że coś zostało w szafie.Warto też pamiętać, że pakowanie wspólnie z dzieckiem to nie tylko sposób na sprawne przygotowania, ale też świetna lekcja samodzielności. Gdy dziecko uczestniczy w wyborze i układaniu rzeczy, wie dokładnie, co i gdzie znajduje się w jego walizce. Dzięki temu podczas ferii zimowych samo znajdzie zapasowe skarpetki czy czapkę, zamiast dzwonić do rodziców z pytaniem „mamo, gdzie to schowałaś ?”. To drobiazg, ale naprawdę ułatwia pobyt na obozie zimowym i pomaga dziecku poczuć się pewniej. Dobrze przygotowana walizka to mniej stresu w dniu wyjazdu i więcej radości z ferii.

Jakie ubrania zabrać na obóz zimowy?

Jednym z najczęstszych pytań rodziców przed wyjazdem na zimowisko jest: „Jak ubrać dziecko, żeby nie marzło, ale też się nie przegrzało?” Odpowiedź jest prosta – ubieranie „na cebulkę”. To najskuteczniejszy sposób, by dziecko czuło się komfortowo w każdych warunkach – niezależnie od tego, czy zjeżdża na sankach, stoi w kolejce do wyciągu czy odpoczywa po zajęciach w ośrodku.

Ubiór warstwowy, czyli sposób na zimowe warunki

Zasada ubioru warstwowego polega na nakładaniu kilku cienkich warstw zamiast jednej grubej. Dzięki temu dziecko może łatwo dopasować odzieniedo temperatury i poziomu aktywności. W praktyce wygląda to tak:

  1. Warstwa pierwsza – bielizna termiczna
    To absolutna podstawa zimowego ubioru. Dobrze dobrana bielizna termiczna (koszulka z długim rękawem i legginsy) odprowadza wilgoć, utrzymując skórę suchą i ciepłą nawet podczas intensywnego ruchu. Warto spakować 2–3 komplety, najlepiej z materiałów oddychających (np. mikrofibra, wełna merino).
  2. Warstwa druga – polar lub ciepła bluza
    Zadaniem tej warstwy jest zatrzymanie ciepła. Najlepiej sprawdzają się bluzy polarowe lub z cienkiego softshellu. Dobrze, jeśli mają zamek błyskawiczny – można je łatwo zdjąć, gdy dziecku zrobi się cieplej. Warto spakować 2–3 bluzy lub polary, w zależności od długości wyjazdu.
  3. Warstwa trzecia – kurtka i spodnie nieprzemakalne
    Ostatnia warstwa chroni przed śniegiem, wiatrem i wilgocią. Kurtka powinna być ocieplana, z kapturem i pasem śniegowym, a spodnie – na szelkach lub z wysokim stanem, by nie zsuwały się podczas zabawy. Idealnie, jeśli mają wzmocnienia na kolanach i ściągacze przy nogawkach.

W praktyce warto przygotować dziecku:

  • 5–7 kompletów bielizny (majtki + podkoszulki)
  • 5 par ciepłych skarpet (najlepiej z wełny lub materiałów termicznych)
  • 2–3 bluzy lub polary
  • 1 ciepłą kurtkę zimową i 1 parę nieprzemakalnych spodni narciarskich

Wskazówka dla rodziców: Wybieraj odzież oddychającą i szybkoschnącą – unikaj bawełny, która długo trzyma wilgoć. Jeśli dziecko się spoci, bawełniane ubranie szybko wychłodzi organizm. Lepszym wyborem będą tkaniny techniczne, które pozwalają skórze oddychać, a przy tym zatrzymują ciepło.

Praktyczna porada: Nie pakuj ubrań, których dziecko nie lubi lub nigdy nie nosi. Nawet najcieplejszy polar się nie przyda, jeśli okaże się „gryzący”. Wspólne wybieranie rzeczy to też sposób, by dziecko czuło się pewniej i chętniej zakładało to, co naprawdę lubi.

Dzięki dobrze dobranej odzieży i przestrzeganiu zasady ubioru „na cebulkę”, Twoje dziecko będzie mogło w pełni korzystać z uroków ferii zimowych – bez marznięcia, przegrzewania i z niekończącym się uśmiechem na twarzy. Bo ciepło, sucho i wygodnie to przepis na udany wyjazd oraz spokojną głowę rodzica zastanawiającego się, co spakować na obóz zimowy.

Ochrona głowy, rąk i szyi – klucz do zdrowia

Zima potrafi być piękna, ale i wymagająca – szczególnie w górach, gdzie wiatr możeprzewiać nawet najcieplejszą kurtkę. Dlatego kompletując to, co spakować na obóz zimowy, warto poświęcić chwilę na odpowiednią ochronę głowy, rąk i szyi. To właśnie przez te części ciała dziecko traci najwięcej ciepła, a ich wychłodzenie może szybko zamienić ferie w katar i kaszel zamiast zabawy na śniegu.

Dobrze dobrane dodatki potrafią zrobić ogromną różnicę — szczególnie wtedy, gdy dziecko spędza na dworze kilka godzin dziennie, jeździ na sankach, nartach czy po prostu lepi bałwana. Oto, o czym warto pamiętać:

  • Dwie czapki – jedna ciepła i gruba, najlepiej z podszewką polarową, oraz druga cieńsza, idealna na cieplejsze dni lub pod kask narciarski. Czapka powinna dobrze przylegać do głowy, ale nie uciskać – dzięki temu nie zsuwa się podczas zabawy.
  • Dwie pary rękawiczek wodoodpornych – to absolutny must have. Dzieci często mają zwyczaj zdejmować rękawiczki, by coś poprawić, a potem zapominają, gdzie je położyły. Jedna para może schnąć, gdy druga jest w użyciu. Najlepiej, jeśli rękawiczki mają długi mankiet i ściągacz, który chroni przed dostaniem się śniegu.
  • Komin lub szalik – komin jest bezpieczniejszy i wygodniejszy, szczególnie dla młodszych dzieci. Nie rozwija się, nie plącze i chroni gardło oraz kark nawet przy silnym wietrze. Starsze dzieci mogą wziąć klasyczny szalik – ważne, by był miękki i niegryzący.
  • Dodatkowe ciepłe skarpety – najlepiej kilka par z wełny merino lub materiałów termoaktywnych. Dzieci mają tendencję do przemaczania skarpet podczas zabawy w śniegu, dlatego zapasowa para to zawsze dobry pomysł.
  • Kominiarka pod kask – nie tylko chroni przed chłodem, ale też zapewnia higienę i komfort podczas jazdy na nartach czy snowboardzie. Przy okazji zapobiega ocieraniu skóry o wnętrze kasku.

Mini porada: spakuj zapasowy komplet czapki i rękawiczek – to jedne z najczęściej gubionych rzeczy na zimowiskach. Warto też podpisać ubrania imieniem dziecka lub wszyć metki – unikniesz porannych poszukiwań w stylu „czyje to rękawiczki?”.

Jakie buty zabrać na obóz zimowy?

Odpowiednie buty to absolutna podstawa każdego zimowiska. Nawet najlepsza kurtka nie pomoże, jeśli dziecko ma przemoczone stopy. Dlatego planując, co spakować na obóz zimowy, warto poświęcić chwilę, by dokładnie przemyśleć wybór obuwia. Na szczęście wystarczy trzymać się kilku prostych zasad, by mieć pewność, że dziecku będzie i ciepło, i sucho przez całe ferie zimowe.

Buty zimowe – solidne, nieprzemakalne i wygodne

Najważniejsze to wybrać buty ocieplane i wodoodporne, z grubą, antypoślizgową podeszwą. Najlepiej sprawdzą się modele z membraną, które nie przepuszczają wilgoci, a jednocześnie pozwalają stopom oddychać. Buty powinny być dobrze dopasowane, ale nie zbyt ciasne.Warto zostawić odrobinę luzu, by dziecko mogło swobodnie ruszać palcami nawet w grubych skarpetach.

Dodatkowe obuwie – o tym łatwo zapomnieć

Na liście rzeczy do spakowania powinny znaleźć się nie tylko buty do chodzenia po śniegu, ale też:

  • zapasowa para butów „do pokoju” – lekkie, wygodne, np. trampki lub kapcie z gumową podeszwą. Dzięki nim dziecko nie będzie chodzić w mokrym obuwiu po ośrodku.
  • klapki pod prysznic i na basen – absolutny must have ze względów higienicznych. W wielu ośrodkach dzieci chodzą też w klapkach po korytarzach lub do stołówki, więc warto spakować je w oddzielnym woreczku. Dla młodszych dzieci dobrze sprawdzają się klapki z paskiem z tyłu – trudniej je zgubić, a noga nie wysuwa się podczas chodzenia.

Jakie przybory higieniczne zabrać na zimowisko?

Pakując dziecko na zimowisko, większość rodziców skupia się przede wszystkim na ciepłych ubraniach, rękawiczkach i sprzęcie. Tymczasem to właśnie drobiazgi związane z codzienną higieną potrafią najbardziej ułatwić dziecku życie na wyjeździe. Wystarczy, że zabraknie szczotki do włosów, kremu ochronnego czy ręcznika, a już zaczynają się poranne nerwy w łazience. Dlatego warto wcześniej przygotować zestaw toaletowy i spakować go do osobnej kosmetyczki – najlepiej lekkiej, z materiału, który łatwo utrzymać w czystości.

Co powinno znaleźć się w kosmetyczce dziecka na zimowisku?

Podstawowy zestaw higieniczny powinien być prosty, ale kompletny. Oto sprawdzona lista:

  • Szczoteczka i pasta do zębów – najlepiej zestaw w etui, aby wszystko było czyste i higieniczne.
  • Żel pod prysznic i szampon – dla młodszych dzieci dobrym wyborem będzie produkt 2w1, który zajmuje mniej miejsca i jest wygodniejszy w użyciu.
  • Dezodorant – szczególnie dla starszych dzieci i nastolatków, najlepiej łagodny, bez alkoholu.
  • Szczotka lub grzebień do włosów – najlepiej z szeroko rozstawionymi zębami, który poradzi sobie z kołtunami po czapce.
  • Ręczniki (2 sztuki) – jeden duży kąpielowy i jeden mały do rąk lub twarzy. Warto wybrać szybkoschnące mikrofibry, które nie zajmują dużo miejsca w torbie.

Drobiazgi, które robią różnicę

To często one decydują o komforcie dziecka podczas ferii zimowych. Warto dorzucić do kosmetyczki:

  • Krem ochronny do twarzy – szczególnie ważny przy niskich temperaturach i wietrze; zapobiega pękaniu skóry.
  • Balsam do ust – zimne powietrze i śnieg potrafią szybko wysuszyć delikatną skórę ust.
  • Maść na otarcia lub mikrourazy – przyda się, jeśli dziecko otarło nogę od buta lub naskórek od rękawiczek.
  • Chusteczki higieniczne i wilgotne – do szybkiego odświeżenia, szczególnie w drodze lub po aktywnościach na świeżym powietrzu.
  • Worek na brudne rzeczy – najlepiej z tkaniny lub grubszej folii, dzięki czemu oddzieli czyste ubrania od używanych.

Praktyczna rada dla rodziców

Jeśli Twoje dziecko jest młodsze, opisanie kosmetyków markerem to prosty, ale skuteczny sposób, by uniknąć zamieszania. Na przykład:„Do mycia włosów”, „Do zębów”, „Do twarzy” – takie opisy naprawdę pomagają, zwłaszcza pierwszoklasistom, którzy dopiero uczą się samodzielności.

Dobrze jest też zapakować niewielkie opakowania podróżne zamiast dużych butelek – zajmują mniej miejsca i są lżejsze. A jeśli dziecko bierze leki lub suplementy, warto przekazać je wychowawcy wraz z krótką instrukcją stosowania.

Jaki sprzęt zabrać na obóz zimowy?

Choć głównym celem wyjazdu na zimowisko są aktywności sportowe i świeże powietrze, warto pamiętać, że dzieci spędzają też sporo czasu w ośrodku – odpoczywając, integrując się z grupą czy po prostu relaksując po dniu pełnym wrażeń. Dlatego, przygotowując listę rzeczy, co spakować na obóz zimowy, dobrze jest uwzględnić nie tylko sprzęt sportowy, ale i kilka drobiazgów, które umilą czas po zajęciach.

Sprzęt sportowy – podstawa zimowej przygody

Jeśli Twoje dziecko jedzie na obóz zimowy z nauką jazdy na nartach czy snowboardzie, odpowiednie wyposażenie to klucz do bezpieczeństwa i komfortu. Niezależnie od tego, czy sprzęt zapewnia organizator, czy dziecko zabiera własny, warto upewnić się, że wszystko jest w dobrym stanie i dopasowane do wzrostu oraz wagi uczestnika.

Podstawowy zestaw to:

  • Strój narciarski – spodnie i kurtka wodoodporna, chroniąca przed śniegiem i wiatrem.
  • Gogle narciarskie – zabezpieczają oczy przed słońcem, śniegiem i wiatrem; warto wybrać model z filtrem UV.
  • Kask – obowiązkowy element wyposażenia, który chroni głowę podczas upadków. Dobrze, jeśli posiada regulację obwodu i miękką wyściółkę.
    Ochraniacze – na nadgarstki, kolana czy łokcie, zwłaszcza jeśli dziecko dopiero zaczyna swoją przygodę ze sportami zimowymi.

Dla dzieci uczestniczących w zajęciach ogólnosportowych zamiast typowo narciarskich, wystarczy ciepły, wygodny strój outdoorowy i buty z dobrą przyczepnością.

Co jeszcze się przyda?

Niektóre ośrodki oferują dostęp do basenu, dlatego dobrze jest spakować również:

  • strój kąpielowy,
    klapki,
  • ręcznik kąpielowy.

Warto też dorzucić do plecaka małą latarkę czołową – przydaje się na wieczornych grach terenowych czy nocnych spacerach. Dzieci uwielbiają takie gadżety, a dodatkowo jest to świetny sposób na naukę samodzielności i odpowiedzialności.

Chwila relaksu – zabawa i poczucie domu

Nie samym sportem żyje uczestnik zimowiska! Po dniu pełnym aktywności dzieci często potrzebują chwili spokoju. Wtedy warto mieć przy sobie coś, co przypomina dom i pomaga się zrelaksować:

  • ulubioną książkę lub komiks,
  • niewielką grę planszową lub karcianą (taką, którą można zabrać do pokoju),
  • maskotkę lub poduszkę podróżną – szczególnie dla młodszych dzieci, którym trudno zasypiać w nowym miejscu.

Te drobne rzeczy pomagają dziecku odnaleźć się w nowym otoczeniu i szybciej zintegrować z rówieśnikami.

Uwaga na cenne rzeczy

Rodzice często pytają, czy dziecko może zabrać ze sobą konsolę, tablet lub drogi sprzęt elektroniczny. Odpowiedź jest prosta – lepiej unikać kosztownych gadżetów. Nie tylko dlatego, że mogą się zgubić lub uszkodzić, ale też po to, by dziecko w pełni korzystało z atrakcji, jakie zapewniają obozy zimowe – wspólne zabawy, sport i nowe przyjaźnie.

Jeśli chcesz, by Twoje dziecko miało coś do słuchania lub robienia wieczorem, lepiej postawić na książkę, krzyżówki, pamiętnik albo prosty aparat jednorazowy – takie pamiątki zostają na długo.

Elektronika i kieszonkowe – ile, co i jak bezpiecznie

Wielu rodziców zastanawia się przed wyjazdem na zimowisko, co z elektroniką i pieniędzmi. Czy dziecko może zabrać telefon lub tablet na zimowisko? Ile gotówki dać, żeby wystarczyło, ale nie kusiło do niepotrzebnych zakupów? To jedne z najczęściej zadawanych pytań – i nic dziwnego. Chcesz mieć z dzieckiem kontakt, a jednocześnie zależy Ci, by w pełni korzystało z atrakcji, jakie oferują obozy zimowe.

Czy dziecko może zabrać telefon lub tablet na zimowisko?

Najczęściej tak, ale tylko po uzgodnieniu z organizatorem. Pamiętaj jednak, że celem wyjazdu jest wspólne spędzanie czasu, aktywność i budowanie relacji – a nie siedzenie przed ekranem. Jeśli boisz się braku kontaktu, ustal krótkie rozmowy telefoniczne o stałej porze dnia.

Jeśli organizator dopuszcza korzystanie z telefonu, warto spakować też:

  • powerbank – by dziecko mogło naładować telefon nawet wtedy, gdy nie ma dostępu do gniazdka,
  • etui ochronne – najlepiej wodoszczelne lub silikonowe, które zabezpieczy przed upadkiem,
  • ładowarkę z podpisem lub naklejką – w grupie kilkunastu dzieci to naprawdę ułatwia życie.

Dobrze też ustalić z dzieckiem jasne zasady: kiedy i do czego może korzystać z telefonu. Przypomnij, że najważniejsze jest bezpieczeństwo i wspólna zabawa, a nie przesiadywanie w Internecie.

Ile dać dziecku kieszonkowego na obóz zimowy?

Na tygodniowym zimowisku dzieci zwykle potrzebują pieniędzy jedynie na drobne wydatki: gorącą czekoladę w schronisku, pamiątkę z wycieczki czy coś słodkiego w sklepiku. Optymalna kwota to 50–80 zł na tydzień. Dla starszych dzieci można przygotować trochę więcej, ale lepiej unikać dużych banknotów.

Najbezpieczniej, jeśli pieniądze są:

  • schowane w podpisanej saszetce lub portfeliku,
  • przekazane wychowawcy do przechowania,
  • ewentualnie zdeponowane w sejfie ośrodka (jeśli jest taka możliwość).

Dzięki temu unikniesz sytuacji, że dziecko zgubi gotówkę w kurtce lub położy portfel na stoliku w jadalni.

Co jeszcze warto spakować?

Nawet jeśli lista rzeczy na zimowisko wydaje się już kompletna, doświadczeni rodzice wiedzą, że zawsze znajdzie się kilka drobiazgów, które potrafią uratować sytuację. To te małe, często pomijane rzeczy, które okazują się nieocenione w najmniej spodziewanym momencie. Dzieci przecież potrafią zaskoczyć – a dobrze przygotowany rodzic to spokojny rodzic.

Zebraliśmy więc kilka praktycznych rad od wychowawców i rodziców, którzy mają za sobą niejeden wyjazd.

Rzeczy, które naprawdę się przydają na obozie zimowym

Rękawiczki na sznurku (dla młodszych dzieci)
To absolutny klasyk, który nigdy nie wychodzi z mody. Rękawiczki połączone sznurkiem przeciągniętym przez rękawy kurtki po prostu się nie zgubią – a to, jak wie każdy opiekun zimowisk, zdarza się wyjątkowo często. Dzięki temu dziecko zawsze ma komplet i nie wraca z zajęć z jedną ręką zmarzniętą.

Cienka peleryna przeciwdeszczowa
Pogoda w górach bywa kapryśna – lekka peleryna zajmuje tyle miejsca, co zeszyt, a potrafi uratować spacer lub wycieczkę. Dla młodszych dzieci najlepiej sprawdzają się modele z kapturem i zatrzaskami, które można szybko narzucić na kurtkę.

Mały plecak na wycieczki
Nie musi być duży – ważne, by dziecko mogło spakować do niego butelkę wody, rękawiczki, chusteczki i przekąskę. Plecak to też element, który uczy samodzielności – dziecko samo pilnuje swoich rzeczy i czuje się bardziej odpowiedzialne. Wybierając model, zwróć uwagę, by był lekki, z regulowanymi szelkami i najlepiej w kolorze łatwym do rozpoznania.

Karteczka z numerem telefonu do rodziców w kurtce
Brzmi banalnie, ale to jeden z najważniejszych drobiazgów. Wystarczy mała karteczka lub laminowany identyfikator z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu do rodziców. W razie zgubienia się (co na dużych stokach czy w schroniskach może się zdarzyć), wychowawcy lub inni dorośli łatwo skontaktują się z opiekunem.

Kubek termiczny lub bidon
Ciepła herbata po zjeździe ze stoku to mała przyjemność, która robi ogromną różnicę. Kubek termiczny pozwala dziecku zabrać napój na zajęcia, a bidon z filtrem lub ustnikiem przyda się na wycieczkach i spacerach. Warto postawić na model szczelny i łatwy do mycia.

Podsumowanie

Pakowanie na zimowisko wcale nie musi być stresujące — serio! Wystarczy dobra lista i prosty plan, żeby wszystko poszło gładko. Mamy nadzieję, że ten poradnik pomoże Ci spakować dziecko bez pośpiechu i z poczuciem, że wszystko jest pod kontrolą. Bo przecież chodzi o to, byTwoje dziecko miało wszystko, czego potrzebuje do świetnej zabawy i niezapomnianych ferii zimowych.

Najważniejsze to spokój rodzica i uśmiech dziecka, gdy wróci z głową pełną historii o zjazdach, bitwach na śnieżki i nowych przyjaźniach. A jeśli dopiero szukasz miejsca, gdzie Twoja pociecha spędzi ferie aktywnie, bezpiecznie i z masą radości — koniecznie zajrzyj do nas.

Od lat organizujemy obozy zimowe HumanSport — pełne ruchu, śmiechu, przygód i dobrej energii. To nie tylko nauka i sport, ale też przyjaźnie, wspólne ogniska i ten wyjątkowy klimat zimowego wyjazdu, który dzieci wspominają przez cały rok.👉 Zobacz nasze obozy zimowe na HumanSport.pl
Niech te ferie będą naprawdę wyjątkowe – z nami to zawsze się udaje!

Faq – najczęściej zadawane pytania

Czy dziecko musi mieć własny sprzęt narciarski na zimowisko?

Nie – większość organizatorów oferuje możliwość wypożyczenia nart, butów i kasku na miejscu. Jeśli dziecko ma już własny sprzęt, warto wcześniej sprawdzić jego stan i dopasowanie. Kluczowe są dobrze dobrane buty oraz sprawny kask.

Ile ubrań na zmianę powinno zabrać dziecko na tygodniowe zimowisko?

Najlepiej spakować 5–7 kompletów bielizny i skarpet, 2–3 polary lub bluzy oraz jeden komplet odzieży narciarskiej. Dzieci często moczą skarpety i rękawiczki – lepiej mieć zapas niż stresować się praniem podczas wyjazdu.

Czy dziecko może brać leki na zimowisko i jak to zorganizować?

Tak, ale wszystkie leki należy przekazać wychowawcy z dokładną, podpisaną instrukcją dawkowania. Dobrze spakować je do oddzielnej, opisanej saszetki. Samodzielne przechowywanie leków przez dziecko zwykle nie jest zalecane.

Co zrobić, jeśli dziecko zgubi rękawiczki, czapkę lub inne rzeczy?

To bardzo częste na zimowiskach. Warto podpisać wszystkie elementy garderoby markerem lub wszyć metki. W ośrodkach są też zwykle „pudełka rzeczy znalezionych”, gdzie trafia większość zgub.

Czy warto pakować dziecku przekąski na zimowisko?

Można, ale najlepiej w niewielkiej ilości i wyłącznie w formie trwałych produktów – np. batonów zbożowych czy orzechów. Słodycze szybko się rozsypują lub gubią, a ośrodki zapewniają pełne wyżywienie.

Jak uniknąć przegrzewania dziecka podczas zimowych aktywności?

Najważniejsze jest ubieranie „na cebulkę”, czyli w kilka cienkich warstw. Ubrania z bawełny lepiej zostawić w domu – zatrzymują wilgoć i wychładzają organizm. Przy aktywności dziecko powinno móc zdjąć jedną warstwę, a nie całą kurtkę.

© Copyright 2026 HumanSport.

Projekt i realizacja strony: weboski